Szybka reakcja poza służbą uratowała rannego kierowcę w Siewierzu
Policjant po służbie wybił szybę i wydostał rannego z przewróconej ciężarówki. Był trzeźwy, ale odniósł poważne obrażenia.
Policjantem jest się 24 godziny na dobę. Te słowa doskonale odzwierciedla postawa sierżanta Adriana Latacza z będzińskiej komendy, który w czasie wolnym od służby był świadkiem groźnie wyglądającego wypadku w Siewierzu. Bez wahania zatrzymał auto i ruszył z pomocą kierowcy mercedesa, który przewrócił się na bok. Dzięki jego szybkiej interwencji 42-latek uniknął bezradności w krytycznym momencie.
Do zdarzenia doszło na węźle dróg krajowych numer 78 i 91 w Siewierzu, w kierunku Katowic. Sierżant Latacz, podróżujący tamtędy prywatnie, zauważył przed sobą ciężarówkę z naczepą, której kontener zaczął się niebezpiecznie przechylać. Wkrótce, podczas pokonywania łuku, kontener wypiął się z mocowania i cały zestaw przewrócił się na bok. Policjant natychmiast zatrzymał się w bezpiecznym miejscu i podbiegł do rozbitego pojazdu. Aby dostać się do poszkodowanego, wybił szybę w kabinie, wyciągnął rannego, a następnie udzielał mu pierwszej pomocy aż do przyjazdu ratowników medycznych.
Jak się okazało, kierowca odniósł poważne obrażenia, w tym otwarte złamanie ręki w okolicy łokcia oraz urazy klatki piersiowej i kręgosłupa. Został przetransportowany do szpitala. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Na miejscu pracowali policjanci z będzińskiej drogówki, którzy zabezpieczyli ślady i wykonali dokumentację. Ciężarówka została odholowana, a postawa sierżanta Latacza pokazuje, że gotowość do działania nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru.
Źródło: policja.gov.pl